Wydawca treści

Ochrona lasu

Wiedza o procesach zachodzących w przyrodzie i kontrola stanu środowiska leśnego pozwalają leśnikom na wczesną diagnozę zagrożeń, mogących wpłynąć negatywnie na stan lasu. Każdego roku podejmują oni działania mające na celu zachowanie trwałości lasu i zwiększenie jego naturalnej odporności na czynniki szkodotwórcze.

Stan sanitarny naszych lasów jest dobry i stale się poprawia. Celowo niewielka część martwych, zdrowych drzew zostawiana jest, by mogły być one miejscem rozwoju wielu mikroorganizmów, owadów, zwierząt i roślin, w tym grzybów. Drzewa te nie są usuwane z lasu również wtedy, gdy się przewrócą. Regułą jest, że nie usuwa się żadnych drzew posiadających dziuple. Budzi to wprawdzie często zdziwienie ludzi uważających, że leśnicy przestali dbać o lasy, „bo kiedyś tak nie było".

Właściwy stan zdrowotny osiągnięty jest głównie dzięki właściwemu dobraniu sadzonych gatunków drzew do siedlisk.

Na terenie nadleśnictwa Runowo i w najbliższym jego otoczeniu brak jest dużych miast i uciążliwych zakładów przemysłowych, dlatego też uchodzi ono za jedno z mniej zanieczyszczonych w dyrekcji toruńskiej i województwie. Ma to również wpływ na zdrowotność lasów. Właściwy stan zdrowotny osiągnięty jest głównie dzięki właściwemu dobraniu sadzonych gatunków drzew do siedlisk. Bardzo rzadko występują u nas gradacje szkodliwych owadów leśnych. Po ostatniej gradacji brudnicy mniszki z przed trzydziestu lat przebudowaliśmy drzewostany. Istniejące teraz drzewostany liściaste są dużo zdrowsze i nie nękają ich tak szkodniki pierwotne spotykane w innych Nadleśnictwach, których lasy rosną na siedliskach borowych.

Problemy są jednak wszędzie. Osuszanie gruntów rolnych przylegających do lasów spowodowało obniżenie poziomu wód gruntowych również w lasach. Najbardziej odczuły to jesiony, dęby i olchy. Osłabione drzewa zaczęły chorować. Chore drzewa nie zawsze miały dość sił by walczyć ze szkodnikami takimi jak niektóre grzyby i owady (np. jesionowce i opiętki). Woda w lesie to skarb. Staramy się zatrzymać ją u siebie.

Zamierające jesiony fot. Marcin Kania

Jedynymi owadami, które prawie co roku zwalczamy, są chrabąszcze majowe, masowo pojawiające się w młodnikach dębowych.

fot. Anna Lemańczyk

Największe koszty w dziale ochrony lasu przeznaczamy na ochronę lasu przed zwierzyną. Jedyną skuteczną metodą ochrony upraw jest wykonanie ogrodzeń z siatki.

fot. Marcin Kania

Z roku na rok coraz więcej pieniędzy przeznaczamy na sprzątanie lasu ze śmieci, beztrosko wyrzucanych i wywożonych przez „porządnych" ludzi, którzy nie chcą śmieci w swoich samochodach ani na swoich posesjach. Ze zgrozą stwierdzamy, że oprócz dóbr przyrody w lesie spotykamy dobra materialne, które z roku na rok rosną jak grzyby po deszczu. A przecież las to nie śmietnik. Las jako „dobro narodowe" powinniśmy szanować i „czcić" jako dom dla przebywania i życia ogromu organizmów, jako miejsce historii i często pamięci dla wielu osób poległych na terenie lasów, jako miejsce ogromnej harmonii jaką człowiek za wszelką cenę niszczy.